czwartek, 24 kwietnia 2014

Tiulowa spódnica i paski

Tiulowe spódnice mogłyby zająć całą moją szafę. Uwielbiam je. Z tą czas się pożegnać. Po wielu praniach nie jest już tak puszysta jak dwa lata temu. Swoje tiulówki możecie ratować podcinając materiał od dołu, szybki i prosty sposób na ekspresowe odświeżenie. Jednak z utratą sprężystości nie ma jak walczyć. I pamiętajmy o temperaturze prania, woda powyżej 40'C może okazać się zabójcza, powstaną zgniecenia niemożliwe do rozprasowania.  A mi? czas zaopatrzyć się w nową :) 

środa, 23 kwietnia 2014

Wielkanocny look dzień pierwszy

 Wielkanoc zaskoczyła nas deszczem, dosłownie. Bieg z Kościoła, przynajmniej bilans kalorii się zgadza :) Święta spokojne i z rodziną. A strój? Wybrałam biel, róż i granat.

wtorek, 22 kwietnia 2014

ż.... ż.... żółty

Żółty to jeden z moich ulubionych kolorów. Dodaje mi energii i nastraja optymistycznie. A optymizmu nigdy za wiele. Zbieram się w sobie poświątecznie. Dwa dni lenistwa rozleniwiły i na trzeci dzień :) Nawet syn mnie strofuje "Mamo! samo się nie uszyje". Oczywiście szyć ma się albo w nocy, albo jak on jest w przedszkolu. Bo po przedszkolu mamy polować na jaszczurki. Ta akcja ma szanse powodzenia. Już kilka razy widziałam małe jaszczurki pod domem :)

środa, 16 kwietnia 2014

Uszyj sobie jajko wielkanocne - INSTRUKCJA jak szyć ozdobę wielkanocną


Wyszywane jajko. Można dołączyć do kartki z życzeniami, położyć na świąteczny stół jako ozdobę lub podstawkę pod filiżanki. Post potraktujcie jako inspiracje lub uszyjcie podobne jajko. INSTRUKCJA JAK TAKIE USZYĆ PONIŻEJ.

wtorek, 8 kwietnia 2014

piątek, 21 marca 2014

Biel i moro na wiosnę

Cóż w tym roku nie dam rady się oprzeć... bieli:) Wiosna, wiosna! Dziś w końcu zrobiło się ciepło i wygrzebałam się z zimowej kurtki. Do tej pory jak patrzyłam na zdjęcia na blogach, lekkie cieniutkie płaszczyki miałam wrażenie, że żyję na innej planecie;) Zmarzluch ze mnie, wchód, łąka dookoła i miejscami można znaleźc było jeszcze maleńkie kępki śniegu - serio, serio!
Tu sesja ze spotkania w Blue City. A Wam podoba się biel??

środa, 19 marca 2014

Blogerki w Blue City

W dzień spotkania z samego rana miałam kolejny rezonans magnetyczny mózgu. Przy okazji aktualizowałam Jak się ubrać na rezonans... o nowe wieści dla zainteresowanych tematem. Tym razem nie było tak miło i przyjemnie (nie żeby obsługa nie, nie - ta super).

czwartek, 13 marca 2014

Mit Przedsiębiorczości. Dlaczego większość małych firm upada i jak temu zaradzić? - recenzja

Jeśli większość małych firm upada przed upływem pięciu lat (a w pierwszym roku nawet 40%) - to jest tylko jedno wyjście - prędko dowiedzieć się dlaczego? Gorąco polecam każdemu, kto choć raz zapragnął "być na swoim", odejść od szefa idioty lub pasję zamienić w pracę i źródło utrzymania a z przedsiębiorczością miał do tej pory niewiele wspólnego.

wtorek, 25 lutego 2014

Dres i girlanda dla dziecka mojego autorstwa

Uwielbiam polską bawełnę! Przynajmniej od tego Łódzkiego producenta. Nie dość że milusia to nie śmierdzi. Może to was zdziwi, ale bardzo zwracam uwagę na takie rzeczy. Jestem alergikiem (jak już wiecie :)) i zapach chińskich tkanin nie ma racji bytu w mojej obecności. Przetrwa tylko jedno z nas, albo ja albo chiński zapach.
Powstał dres, cały komplet. Na zwykłej maszynie. Z własnego wykroju (w sumie prostego, podstawowego). Na overlocku było by za pewne o wiele ładniej niestety w tym momencie nie posiadam.
Jest jeszcze girlanda. Z ozdobami z filcu.

czwartek, 13 lutego 2014

Zima, zima, zima





Około listopada postanowiłam zaopatrzyć się w śniegowce.  Przy takich zimach wróżę im długi żywot. Sprawdziły się świetnie. Cieplutkie i nieprzemakalne. 

piątek, 7 lutego 2014

Wyniki konkursu z Moodo

Dziękuje wszystkim za udział, mam nadzieję niedługo będzie kolejna okazja do złapania nagrody:)
Wybór trudny, bardzo trudny....

niedziela, 2 lutego 2014

Dlaczego ja? Czy można w 100% zaakceptować niepełnosprawność

Po fazie radości związanej z postawieniem właściwej diagnozy. Po informacji, że to dziwne coś można opanować lekami (nie wyleczyć, ale zawsze to coś). Po nadziejach związanych z "pacjent przyjmuje leki i jego organizm ma przywrócone normalne funkcje" przychodzi rzeczywistość, weryfikacja, górki, dołki i pagórki.
Przychodzi rozczarowanie bo przecież "pacjent przyjmuje leki i jego organizm ma przywrócone normalne funkcje" to ja się pytam gdzie te normalne funkcjonowanie? i dlaczego ktoś mnie tak bezczelnie i paskudnie oszukał? Nie, nie lekarze - oni nic mi nie obiecywali i słusznie.
A potem pytam DLACZEGO JA???? Tak pytam średnio trzy -pięć razy do roku. Zawsze wtedy gdy omija mnie coś tylko i wyłącznie przez moją chorobę. Wtedy jestem zła, niesamowicie zła.
Nikt nie wybiera choroby ani niepełnosprawności, nikt nie stoi po nią w koleje, nikt nie zebrał jej w lesie do koszyka. Przychodzi z nami na świat albo przyplątuje się z czasem.
 Czasem nagle urywa się film i budzimy się gdzieś indziej, a zza rurki od respiratora szukamy wzrokiem nogi...

piątek, 31 stycznia 2014